Born to Roam
Kup
Internet i roaming

Ile naprawdę kosztuje internet w Albanii i co z tym zrobić

Co dzieje się z telefonem zaraz po wylądowaniu w Tiranie, dlaczego unijny roaming kończy się na granicy i ile danych realnie potrzebujesz na tydzień nad morzem.

Opublikowano 6 min czytaniaAutor: Jelena Radovanović

Scena jest zawsze taka sama. Samolot kołuje po pasie w Tiranie, telefon wraca do życia i po chwili przychodzi SMS od operatora z cennikiem roamingu. Prawie nikt nie czyta go do końca, bo akurat wtedy trzeba wstać, zdjąć bagaż i znaleźć wyjście. Rachunek przychodzi kilka tygodni później i dopiero wtedy okazuje się, że warto było.

Albania jest niecałe trzy godziny lotu od Polski, a bilety potrafią kosztować tyle co weekend w kraju. Dla twojego telefonu to jednak zupełnie inna bajka niż Chorwacja czy Grecja. Oto dlaczego i co da się z tym zrobić.

Unijne zasady kończą się na granicy

Albania nie należy do Unii Europejskiej. Zasada roamingu jak w domu, dzięki której na greckiej wyspie zużywasz swoje gigabajty bez dopłaty, tam po prostu nie obowiązuje. To jedno zdanie odpowiada za większość nieprzyjemnych rachunków z tego kierunku.

Problem nie polega na tym, że ktoś to ukrywa. Polega na tym, że lot jest krótki, tani i wygląda dokładnie jak lot na wakacje w Unii, więc odruch po wylądowaniu jest ten sam: włączasz telefon, wysyłasz zdjęcie z hotelu i wracasz do przewijania. Tyle że tym razem każdy megabajt jest liczony osobno.

Taniej to nie to samo co za darmo

Jest tu niuans, o którym mało kto wie zawczasu, a który zmienia obraz sytuacji. Kraje Bałkanów Zachodnich mają między sobą porozumienie o tańszym roamingu, a od 2023 roku obniżone stawki objęły także numery z Unii Europejskiej. To realna zmiana i dobrze o niej wiedzieć.

Tylko że tańszy nie znaczy darmowy. Z polskim numerem dalej płacisz według cennika swojego operatora, po prostu mniej niż kilka lat temu. Ile dokładnie mniej, wie tylko twój operator, i nikt inny nie może ci tego powiedzieć.

Dlatego właściwe pytanie nie brzmi "czy się płaci", tylko "ile".

Trzy liczby do sprawdzenia przed wyjazdem

Otwórz aplikację swojego operatora i poszukaj stawek dla Albanii. Potrzebujesz trzech pozycji:

  • ile kosztuje megabajt danych,
  • ile kosztuje wysłanie SMS-a,
  • ile kosztuje odebranie połączenia przychodzącego.

Ta trzecia zawsze kogoś zaskakuje, bo poza Unią Europejską w wielu cennikach nawet odebranie telefonu jest płatne. Sprawdzenie zajmuje dwie minuty i po nich masz z czym porównywać cokolwiek innego.

Część operatorów sprzedaje dzienne pakiety roamingowe obejmujące Albanię. Są lepsze niż rozliczenie za megabajt, ale wciąż droższe od lokalnych danych, a bywa, że włączają się same pierwszego dnia, kiedy tylko włączysz transmisję danych. Jeśli nie chcesz z nich korzystać, najbezpieczniej jest wyłączyć roaming danych na swojej karcie SIM jeszcze przed wyjazdem.

Trzy realne opcje

Wi-Fi w hotelu albo apartamencie. Za darmo i w zupełności wystarcza na wieczór na tarasie. Kłopot w tym, że nie ma go na plaży, nie ma go w wypożyczonym aucie w drodze do Ksamilu i nie ma go w restauracji, której akurat szukasz. Czyli dokładnie tam, gdzie jest potrzebne.

Lokalna karta SIM. Za gigabajt najtańsza. Cena z szyldu rzadko bywa ceną końcową, bo dochodzi aktywacja i minimalne doładowanie, a poza tym trzeba znaleźć salon, odstać swoje i pokazać dokument. Przy miesięcznym pobycie to się zwraca. Przy tygodniu wakacji zwykle nie.

eSIM. Instalujesz w domu przed wyjazdem, płacisz raz i kwotę znasz z góry. Twoja karta SIM zostaje w telefonie, więc numer dalej odbiera połączenia i SMS-y.

Ile danych na tydzień nad morzem

Tutaj myli się prawie każdy, i to w obie strony: jedni biorą 1 GB i kończą trzeciego dnia, drudzy biorą 20 GB i zużywają piątą część.

Typowy dzień w rozsądnych liczbach:

Co robiszMniej więcej dziennie
Mapy, wiadomości, e-mail100 do 200 MB
Do tego Instagram i przewijanie300 do 500 MB
Do tego rozmowy wideo i krótkie filmy700 MB do 1,2 GB
Laptop na hotspocie przez cały dzień1,5 GB i więcej

W przełożeniu na pakiet: na długi weekend wystarczy 1 GB, na tydzień wakacji licz od 3 do 5 GB, a na dwa tygodnie albo na hotspot dla całej ekipy weź 10 GB.

Dwa ustawienia robią tu większą różnicę niż wielkość pakietu. Wyłącz automatyczne odtwarzanie filmów w aplikacjach społecznościowych i ustaw kopię zdjęć w chmurze tylko na Wi-Fi. Te dwie rzeczy potrafią odpowiadać za połowę zużycia, a po dniu na plaży telefon wysyła w tle setki zdjęć, na które nawet nie patrzysz.

Gdzie w Albanii znika zasięg

Tirana, Durrës, Saranda i Ksamil mają dobry zasięg i nie ma się nad czym zastanawiać. Zaczyna się on przerzedzać dokładnie tam, gdzie zaczyna się najładniejsza część wyjazdu.

Przełęcz Llogara. Droga z Vlory na południe wspina się serpentynami i sygnał potrafi na niej zniknąć. To akurat najgorszy moment na otwieranie mapy, więc miej ją pobraną wcześniej.

Północ w stronę Valbony. Na górskich drogach sygnał miejscami znika zupełnie i dotyczy to każdej sieci. To nie kwestia pakietu, tylko tego, że w dolinie nie ma nadajnika.

Boczne drogi. Poza głównymi trasami bywają wąskie i słabo oznakowane. Nawigacja offline jest tam warta więcej niż wszystko inne w telefonie.

Rozwiązanie jest darmowe: przed wyjazdem pobierz mapę Albanii do użytku bez internetu. Nawigacja działa wtedy bez sieci, a dane są potrzebne tylko na zmiany planu po drodze.

Z jakimi sieciami się łączysz

W Albanii działają Vodafone AL, One Albania i ALBtelecom. Telefon sam wybiera tę z najlepszym sygnałem i sam przeskakuje na kolejną, gdy pierwsza słabnie, więc niczego nie musisz ustawiać ręcznie. Dokładnie tak samo zachowuje się w roamingu na twoim własnym numerze.

Jeśli po kilku minutach na miejscu telefon nie zaloguje się do żadnej sieci, włącz i wyłącz tryb samolotowy. To rozwiązuje dziewięć przypadków na dziesięć.

Kiedy instalować profil

W domu, na swoim Wi-Fi, dzień albo dwa przed wyjazdem. Do pobrania profilu potrzebny jest internet, a jeśli poczekasz do lądowania, znajdziesz się w sytuacji, w której internet jest ci potrzebny po to, żeby mieć internet.

Wcześniejsza instalacja nic nie kosztuje. Ważność pakietu nie rusza w chwili instalacji, tylko wtedy, gdy profil pierwszy raz zaloguje się do albańskiej sieci. Możesz go więc zainstalować nawet tydzień wcześniej i nie stracisz ani jednego dnia.

Po wylądowaniu kolejność jest taka: ustawiasz transmisję danych na profil eSIM, włączasz dla niego roaming danych i wyłączasz roaming danych na swojej karcie SIM. Tak, roaming dla linii eSIM musi być włączony, bo profil technicznie loguje się do lokalnej sieci jako gość. To myli praktycznie każdego za pierwszym razem.

Co z twoim numerem

Zostaje twój. Karta SIM nie wychodzi z telefonu, numer dalej odbiera połączenia i SMS-y, łącznie z kodami z banku. WhatsApp, Viber i Telegram są przypisane do numeru, a nie do karty, więc działają na tym samym numerze, tylko przez dane z eSIM.

Jedyne, co musisz zrobić, to wyłączyć roaming danych dla swojej karty. Dzięki temu żadna aplikacja nie zużyje przypadkiem ani jednego megabajta przez twojego operatora.

Krótka lista przed wyjazdem

  1. Sprawdź w cenniku operatora stawki dla Albanii: dane, SMS, odebrane połączenia.
  2. Sprawdź, czy telefon obsługuje eSIM i nie ma simlocka.
  3. Kup pakiet i zainstaluj profil w domu, na Wi-Fi.
  4. Pobierz mapę Albanii do użytku bez internetu.
  5. Wyłącz automatyczne odtwarzanie wideo i kopię zdjęć na danych.
  6. Na miejscu przestaw transmisję danych na eSIM i wyłącz roaming danych na swojej karcie.

Pięć minut w domu, a SMS z cennikiem po wylądowaniu przestaje być czymś, co czyta się z niepokojem.

Tematy

  • albania
  • roaming
  • esim
  • wakacje

Wróć do przewodnika

Nowy artykuł, raz w miesiącu

Krótko, konkretnie i bez spamu. Wypisujesz się jednym kliknięciem.